Left 4 dead wspaniała gra na LAN party cz.1
Wielokrotnie z kolegai robiliśmy LAN party.. podłączaliśmy nawet kilkanascie komputerów w moim domu.. jednak najlepsze wychodziły zawsze w trzy gry.. left 4 dead, counter strike oraz heroes of might and magic. Generalnie zwykle gramy we wszystkie te gry podczas jednego lan party, jednak ostatnim razem było naprawdę świetnie.
Włączyliśmy na najtrudniejszym poziomie Blood Harbour i szczerze mówiąc nażarliśmy się sporej ilości strachu.. graliśmy oczywiście w całkowitej ciemności (ah te noce), byliśmy kompletnie najarani i mocno podpici.. więc nasze zmysły reagowały na bodźce bardzo ostro. Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatnio taki obsrany grałęm w grę komputerową. Jednak najlepsze jest to, że nigdy wcześniej nie baliśmy się wszyscy razem.. a tym razem tak było.
Jasne, jeden z nas podtrzymywał resztę na duchu, jednak dalej graliśmy obsrani. Wybiegały hordy zombie a my strzelaliśmy kraktycznie sparaliżowani strachem.. szczerze mówiąc mało prawdopodobne, że zabiłbym jakiegokolwiek zombie gdyby nie to, że do strzału wystarczyło wcisnąć lewy przycisk myszy a te zombie biegały jedynie na ekranie monitora. Grafika bowiem jest mocna, ale bez przesady.. gdybym był na miejscu Ocalałych to srał bym pod siebie, co do tego nei mam najmniejszych wątpliwości.
Nie ma podobnych artykułów
Posted by admin on Oct 6 2009 in Informacje